**********ZAPRASZAM **********

środa, 24 listopada 2010

Z czerwienią

Dwie figurki szamotowe z czerwienią (niestety zdjęcia ciemne, gdzie jest słońce??)







10 komentarzy:

  1. Lubię Twoje figurki. Bardzo. Szkoda tylko, że czerwień nie pokryła dokładnie spódniczki.

    OdpowiedzUsuń
  2. To jest rzeźba, szkliwo nie musi być równomiernie rozłożone - bo to nie naczynie, które ma być szczelne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ ta pierwsza, taka wiktoriańska! Cudna!
    Inne zresztą też, ale pierwsza najbardziej mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne obie. Bardzo podoba mi się kształt spódnicy w pierwszej i efekty ze szkliwa na niej.Właśnie to mi się podoba w ceramice, że tu niczego do końca nie można przewidzieć. Super :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję za miłe komentarze :)
    Licho_Nie_Spi - wiktoriańska? Bardzo podoba mi się to określenie :)
    Plastusia - wiem, ze szkliwo nie pokryło dokładnie spódniczki, ale znając to szkliwo, nie starałam się aby była jednolita powierzchnia. Podobają mi się takie "niedomalowania" zwłaszcza, ze spódnica nie ma żadnej faktury :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gosiu, będę powtarzać do znudzenia - zrób wreszcie coś brzydkiego, bo ja ciągle slinię monitor oglądając Twoje anielice. Są jedyne w swoim rodzaju, prześliczne. Mają tylko jedną wadę - chce się je mieć wszystkie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. są fantastyczne... tak, jak Zebrzyca napisała - chciałoby się mieć każdy Twój wytwór! :)
    ps. Twoje broszki noszę z dumą i wciąż słyszę, że są piękne! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przecudnej urody obie figurki, w sam raz do postawienia na gzymsie kominka w towarzystwie lustra w stylowej ramie. Bardzo mi się podobają.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zebrzyca, Duza mała Mi - dziękuję
    Martita - dzięki i cieszę się, ze jesteś zadowolona broszki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Panie w czerwieni świetne, najbardziej mi sie podobają ze wszystkich :)
    Pozdrawiam
    http://cuda-niewidy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń