"Nic się nie może zdarzyć, jeżeli nie było poprzedzone marzeniami" - Carl Sandburg
Chyba każdy, kto zajmuje się rękodziełem, sztuką marzy o pracowni, nie jestem wyjątkiem. Już od lat licealnych myślałam o takim miejscu, dużo czasu minęło, ale w końcu moje marzenie się realizuje.
Otwieram pracownię. Trochę goni mnie czas, roboty w pracowni się przedłużają, zmieniają, ale każdy dzień, każda godzina przybliża mnie do celu.
Póki co pokazuję brelok na którym zawisną klucze do "mojego miejsca", jak tylko pracownia nada się do pokazania zaraz wkleję fotki.
Gosiu, trzymam kciuki, żeby się wszystko udało.
OdpowiedzUsuńGosiu trzymam kciuki i za Ciebie i za mnie-moja pracownia i galeria też startuje niedlugo...:)
OdpowiedzUsuńZapraszam na mojego bloga-rzuć okiem przez chwilę:)))
Pozdrawiam cieplutko:)))
Gosiu, z całego serca gratuluję i bardzo cieszę Twoim spełnieniem marzeń! serdeczności ślę, ewelina :)
OdpowiedzUsuńNie będę dziękować, żeby nie zapeszyć, ale te komentarze to miód na moje serce :)
OdpowiedzUsuńDiana, trzymam kciuki za Twoją pracownię, ale się cieszę :))))
Gosiu, ogromnie się cieszę i trzymam kciuki, żeby klucze na breloczku zawisły i były jak najszybciej używane.
OdpowiedzUsuń